9 marca 2026 r.
I Mistrzostwa Powiatu Strzyżowskiego w Narciarstwie Alpejskim – sportowy sukces czy elitarny zjazd urzędników

26 lutego 2026 roku na stoku „Pod Dziedzicem” w Gogołowie odbyły się historyczne, pierwsze Mistrzostwa Powiatu Strzyżowskiego w Narciarstwie Alpejskim o Puchar Starosty. Choć oficjalne komunikaty mówią o wielkim święcie sportu i pasji, bliższe spojrzenie na listę startową oraz charakter imprezy wywołuje pytania o to, dla kogo faktycznie zorganizowano te zawody i jak wykorzystano na nie publiczne pieniądze.

Oficjalnie: Słońce, sport i „mnóstwo miłośników nart”

Według relacji Starostwa Powiatowego w Strzyżowie, zawody były modelowym przykładem sportowej rywalizacji. Wzięło w nich udział 11 trzyosobowych drużyn (łącznie 33 zawodników), które zmierzyły się w dwóch przejazdach slalomu giganta. Słoneczna pogoda i świetnie przygotowana trasa sprzyjały biciu rekordów – bezkonkurencyjny okazał się Łukasz Dziok (reprezentujący Gminę Wiśniowa), który zdobył Puchar Starosty z czasem 00:31,17.

W klasyfikacji drużynowej triumfowała Gmina Frysztak, przed Państwową Strażą Pożarną oraz Gminą Strzyżów. Starosta Robert Godek, otwierając zawody, podkreślał znaczenie sportowej pasji w powiecie, a organizatorzy już zapowiedzieli kolejne edycje, licząc na jeszcze większą frekwencję.



Konfrontacja: Gdzie są mieszkańcy?

Analizując listę uczestników, trudno nie odnieść wrażenia, że nazwa „Mistrzostwa Powiatu” jest w tym przypadku określeniem nadmiarowym. Choć zawody z definicji powinny być otwarte dla wszystkich chętnych obywateli zamieszkujących dany region, w praktyce na stoku w Gogołowie stanęli niemal wyłącznie... przedstawiciele administracji i służb mundurowych.

Wśród 33 zawodników znaleźli się m.in.:

  • Wiceplenipotenci i urzędnicy gminni (np. zastępcy wójtów),
  • Policjanci z KPP w Strzyżowie,
  • Strażacy z PSP i OSP,
  • Pracownicy Nadleśnictwa i służb medycznych,
  • Pracownicy Starostwa Powiatowego (w tym sam Starosta).

Zwykły mieszkaniec powiatu, który nie jest zatrudniony w urzędzie, policji czy straży, de facto nie miał szans na rywalizację w tym „powiatowym” czempionacie. Impreza, zamiast integrować lokalną społeczność, stała się wewnętrznym turniejem dla instytucji publicznych. Potwierdza to również nagroda dla „najlepszej grupy kibiców”, która powędrowała do... pracowników Starostwa Powiatowego.



Pieniądze podatników na „integrację pod krawatem”?

Tu pojawia się kluczowy zarzut: wykorzystanie środków publicznych. Organizacja zawodów – wynajęcie stoku, profesjonalny pomiar czasu, obsługa sędziowska, puchary, dyplomy oraz oprawa – generuje koszty pokrywane z budżetu powiatu, czyli z pieniędzy wszystkich mieszkańców.

Jeśli celem wydatkowania tych funduszy była promocja sportu wśród ogółu mieszkańców, to cel ten nie został zrealizowany. Jeśli natomiast była to forma integracji kadr urzędniczych i służb mundurowych w godzinach pracy (zawody odbyły się w czwartek, w godzinach przedpołudniowych), powstaje pytanie o zasadność finansowania takiej „rozrywki” z kasy publicznej pod szyldem „Mistrzostw Powiatu”.



Podsumowanie

Oficjalna relacja kończy się optymistycznym stwierdzeniem, że w powiecie „nie brakuje miłośników narciarstwa”. To zapewne prawda, jednak wielu z nich mogło poczuć się wykluczonych z wydarzenia, które w nazwie miało ich reprezentować. I Mistrzostwa Powiatu Strzyżowskiego pokazały, że urzędnicy potrafią świetnie jeździć na nartach, ale wciąż mają problem z tym, by organizować wydarzenia, w których głównym bohaterem jest faktycznie mieszkaniec, a nie jego reprezentant zza biurka. Kolejne edycje powinny odpowiedzieć na pytanie: czy puchar starosty jest dla wszystkich, czy tylko dla wybranych?

Dodaj komentarz

Śledź nas

Ostatnie komentarze

Newletter

Copyright ©2009-2014 strzyzowiak.pl,
Korzystanie z Portalu oznacza akceptacją Regulaminu portalu oraz Polityką prywatności RODO