Mija pierwszy kwartał 2026 roku. Dla samorządowców z Strzyżowa, Czudca, Frysztaka, Niebylca i Wiśniowej marzec to czas najwyższej mobilizacji. Zgodnie z reformą, gminy mają czas tylko do końca tego roku na uchwalenie planów ogólnych. Jeśli nie zdążą, od 30 czerwca 2026 roku w całym powiecie nie zostanie wydana ani jedna nowa „WZ-ka” (decyzja o warunkach zabudowy).
Większość gmin powiatu strzyżowskiego jest obecnie na etapie opracowywania projektów po zebraniu tysięcy wniosków od mieszkańców. Teraz następuje moment najtrudniejszy: konfrontacja marzeń właścicieli działek z twardymi danymi demograficznymi i przyrodniczymi.
W kuluarach urzędów w Strzyżowie czy Niebylcu słychać rozgoryczenie. Samorządowcy przyznają, że zostali postawieni pod ścianą. Z jednej strony naciskają mieszkańcy, którzy chcą budować domy, z drugiej – sztywne wytyczne ministerstwa, które każą „zagęszczać miasta, a chronić wieś”.
„Mamy setki protestów. Ludzie nie rozumieją, dlaczego na działce, która od 20 lat była w studium jako budowlana, teraz nie mogą postawić domu, bo algorytm wyliczył, że gmina ma już 'nadmiar' terenów mieszkaniowych” – mówi anonimowo jeden z urzędników.
Kwiecień i maj 2026 będą miesiącami wyłożeń projektów do publicznego wglądu. To będzie ostatnia szansa dla mieszkańców powiatu strzyżowskiego, aby zgłosić uwagi do gotowych map. Atmosfera na spotkaniach wiejskich zapowiada się gorąco.
Ewentualnie udaj się do właściwej gminy!
Dodaj komentarz